Dzisiejszy amator stolarstwa ma ogromny wybór w kwestii urządzeń do cięcia/przerzynania drewna zarówno na szerokość jak i na długość. Mnogość różnego rodzaju pilarek, ukośnic, pił cyrkularnych i czego jeszcze dusza zapragnie. Jest z czego wybierać. Oczywiście nie zawsze jest tak słodko – można kwestionować jakość dzisiejszych maszyn (głównie chińskiej produkcji – mowa o urządzeniach popularnych) ale doprawdy – spróbujcie kupić dzisiaj dobrą płatnicę! Dramat.

O ile mniejsze piły do wykonywania precyzyjnych cięć (grzbietnice) są dostępne w kilku wariantach i cenach – od „marketowych” hardpointów przez produkty uznanych marek (LieNielsen, Veritas, Pax itd.) aż do wymuskanych cudeniek wytwarzanych na zamówienie przez uzdolnionych rzemieślników.

Prawdziwy problem to nabycie piły/pił z kategorii tych najpotrzebniejszych – płatnicy. Przyjrzyjcie się temu co leży na półkach w marketach budowlanych – nawet producenci nie ukrywają, że te „płatnice” nie służą do cięcia drewna. Raczej do cięcia produktów drewnopochodnych. Krótkie blaty, zęby ostrzone jak do przerzynania (w poprzek), złe pochylenie i rozwarcie zębów. Brrr… Nawet LieNielsen nie posiada w swojej ofercie długich, pełnowymiarowych pił a jedynie tzw. panelówki. Pax z kolei zdecydowanie przesadza z cenami. Problem jest i nie da się go prosto wytłumaczyć (albo ja nie potrafię) natomiast jeżeli jest problem to jakoś trzeba go rozwiązać. Ja kupuję stare piły.

Piły

Gdzie tylko się da. Szukam okazji – zaniedbanych, zakurzonych i zapomnianych. Liczy się tylko aby była odpowiednio stara – znaczy się z odpowiedniego okresu. Po czym rozpoznać, że piła jest warta uwagi? To proste – dobra piła jest…ładna! Ma dobre proporcje i ładnie wyprofilowany pochwyt. Może być brudna i zardzewiała ale urody nie  da się ukryć.

SONY DSC

Drugi koniec kija (albo piły) to konieczność odnowienia a czasem nawet odrestaurowania takiego zabytku. Rozwieranie i ostrzenie to tylko kosmetyka. Zdarza się, że zęby trzeba nanieść na nowo. Każdy może się tego nauczyć i nie jest to wiedza tajemna. Jeżeli się opanuje podstawy to źródło jest w zasadzie niewyczerpalne. Szukajcie więc starych Disstonów, Wardów, Grovesów. Dobre są też stare modele Spear&Jackson. Nadmienię, że ceny tych pił niższe już nie będą. Może to nawet dobra lokata kapitału? Chciał bym żeby tak było…właśnie jedzie do mnie kolejna dostawa pił z UK;-)