Puk, puk…kto tam? Co – „kto tam?” Nic. Taka zabawa. W pytanie i odpowiedź. Dobry, drewniany strug lubi takie zabawy. I jest w tym dobry. W sensie – responsywny. Ty pytasz  – on odpowiada. Spokojnie – jeszcze nic nie piłem. Opowiem Wam…

Drewniane strugi składają się z małej ilości elementów. Ale to nie znaczy, że są proste albo prymitywne. Nie są. Zapewniam.

Wiele osób uważa również, że są trudne do regulacji w porównaniu do strugów metalowych. Nie są – jeżeli drewniany strug jest odpowiednio przygotowany do pracy. Są pewne powody dla których strugi drewniane praktycznie zniknęły z rynku ale to całkiem inna opowieść.

Tak więc – dobry, drewniany strug jest responsywny – czyli odpowiada i współpracuje. Daje się wyczuć. Jest przewidywalny. Podstawowa płaszczyzna responsywności to oczywiście nóż i wszystko co związane z jego regulacją. Właściwie, to jedyna płaszczyzna resposywności bo praktycznie wszystko kręci się wokół noża. Ale najpierw usuwam zbędne elementy – to jest ten moment kiedy można się przekonać dlaczego naturalne kleje glutynowe powinny być nadal wykorzystywane.

IMG_0747

Jedyne co trzymało pochwyt to wkręt. Klej puścił już dawno temu.

IMG_0748

Pochwyt wklejony na klej glutynowy.

IMG_0750

Wystarczy trochę gorącej wody. Stara warstwa kleju usunięta. Widać, że gniazdo najpierw wybrano świdrem.

IMG_0757

Pochwyt wklejam na ten sam klej. Glutynowy.

Klej glutynowy posiada wiele wspaniałych właściwości ale jego podstawa zaleta to możliwość łatwego rozklejenia połączonych elementów. Dzięki temu można łatwo naprawić mebel. Albo strug. O ile chce się go naprawiać.

Zanim wkleiłem pochwyt zająłem się sprawą łoża. Łoża dla noża 😉 Musi być odpowiednio płaskie. To podstawa. Spójrzcie…

IMG_0751

Kalka techniczna i płaska, drewniana deseczka o szerokości noża.

IMG_0752

Umieszczam pasek kalki w odpowiednim miejscu…

IMG_0753

Wkładam nasz symulator noża, lewą ręką przytrzymuję i jednocześnie prawą wysuwam pasek kalki.

IMG_0754

Otrzymuję odwzorowanie – topografię łoża. Teraz trzeba usunąć niebieskie fragmenty. Powolutku…

IMG_0755

Takim narzędziem – dłuto zaostrzone pod kątem ok 80 stopni. To właściwie skrobak.

IMG_0756

Plus garść pilników. Wszystko po to, żeby łoże było jak najbardziej płaskie.

Płaskie łoże noża to podstawa responsywności. Nóż leżący na płaskim łożu reaguje przewidywalne.

IMG_0758

Teraz odbojnik. Stary uległ dezintegracji. Był jak gąbka i nie zapewniał właściwej reakcji noża.

IMG_0760

Ten sam sposób wykonania gniazda – najpierw świder, potem dłuto. Czy aby na pewno korpus jest fabryczny?

IMG_0761

Wykonany i wklejony nowy odbojnik.

Odbojnik to miejsce w które walimy pobijakiem w celu regulacji głębokości zbioru. Konkretnie – każde puknięcie w odbojnik powinno „chować” nóż. Istotne jest aby odbojnik miał dobry kontakt z korpusem. Po puknięciu powinien wydawać „pełny” i soczysty dźwięk.

IMG_0763

Ta szczelina jest za szeroka. Można to poprawić.

Kolejnym etapem będzie naprawa szczeliny noża, wypłaszczenie płozy korpusu i głęboka refleksja na temat klina.

Ciao…