Szafka na klucze. Prosta ale solidna. Na lata. Zbudujcie ją razem ze mną! Zgromadźcie podstawowe ręczne narzędzia i do roboty. Teraz jest na to dobry czas. Pokażę Wam tradycyjne techniki stolarskie, które umożliwią Wam wykonanie prostej szafki – to na początek. Jak się okaże później, wiedza, którą zdobędziecie w trakcie tej serii pozwoli skalować projekt do regału na książki a nawet SCHODÓW – dlaczego akurat mówię o schodach? Proste w wykonaniu schody wangowe wykonuje się w oparciu o to samo połączenie, które wykorzystuję w szafce do łączenia ścian 😉 Wszystko zebrałem w logiczne procedury które poprowadzą Was przez tajniki tego pięknego rzemiosła. Ponieważ muszę Wam przekazać trochę niezbędnych informacji, filmy w tej serii będą długie ale obiecuję, że nie będzie w nich dłużyzn – sama treść!

W części #1 pokażę Wam jakich narzędzi będziemy potrzebować, jak je przygotować do czekających je zadań i oczywiście jak przygotować nasz materiał. Jest też szczegółowa instrukcja strugania dla opornych! Wreszcie…

W części kolejnej zabierzemy się za połączenia i konstrukcję. Głowy do góry! To jest czas na samotne dłubanie w warsztacie, w piwnicy, w ogrodzie…

W części #2 zabieramy się za połączenia. Ściany korpusu i półkę łączę na proste bruzdy. Proste ale nie prostackie. To nadal jest prawdziwe połączenie stolarskie. Strugam też wpusty za pomocą struga wpustnika. I to nie są żadne żarty!!!

To już część #3! Ile można gadać o małej, sosnowej szafce? Jak widać (i słychać), jeszcze nie skończyłem 🙂 Tym razem zamykam szafkę od tyłu i od przodu. Garść informacji i porad. Nihil novi. Drzwi buduję najsolidniej jak się da – wytrzymają wszystko. A to dzięki połączeniu widlicowemu, które być może rzadko znajduje zastosowanie w stolarstwie (to bardziej ciesielska historia) ale jest wyjątkowo solidne i przy zastosowaniu odpowiednich technik – dosyć łatwe do wykonania.

Moi Drodzy Kochani – ostatnia, część #4 serii o małej szafce na klucze vel. szafce na cokolwiek – homerun. Sklejamy ramkę drzwi, czyścimy cały korpus i łączymy wszystko razem za pomocą kleju glutynowego – najbardziej tradycyjnego kleju znanego Stolarzom. Wykończenie to OSMO, nakładane gałgankami bawełnianymi. Są już gotowe plany – pięknie je wyrysował Michał Cholewiński – do pobrania w pliku pdf. Szafka jest projektem weekendowym, to znaczy, że da się ją zbudować w weekend, ale nie ma co się spieszyć. Powoli i dokładnie – to nie wyścigi.

Jeszcze tylko plany i jesteście gotowi do działania. Dzięki za obejrzenie filmów. Jeżeli zdecydujecie się na budowę, koniecznie prześlijcie zdjęcia zbudowanej szafki – zrobimy sobie małą galerię ;-